wtorek, 20 stycznia 2015

Kiszona kapusta Kim Chi - samo zdrowie

O zdrowotnych zaletach Kim Chi napisano już nawet prace naukowe. Udowodniono, że wzmacnia odporność, że jest doskonałym antyoksydantem, reguluje gospodarkę węglowodanową i pomaga w dolegliwościach gastrycznych. Nic złego o Kim Chi nigdy nie słyszano. No może jedynie o przykrym zapachu, który unosi się podczas wstępnego kiszenia.
W przygotowaniu Kim Chi jest bardzo prosta. Możemy zrobić sobie zapas do piwnicy, czy spiżarni tak, aby móc zrezygnować w zimie z dodatkowej suplementacji drogimi środkami z apteki.
Po wstępnym kiszeniu w większym pojemniku
kapustę przekładamy do małych słoików, zakręcamy
i odstawiamy do chłodnego pomieszczenia.

Co potrzebujemy?
  • 2-3 główki kapusty pekińskiej
  • 8-15 ząbków czosnku
  • świeży imbir
  • świeżą lub suszoną ostrą papryczkę chilli
  • 1 zwykłą paprykę
  • 150-200 ml sosu rybnego
  • 3-5 łyżek (na 1 kg / 1 łyżka soli)
  • 1 dużą kalarepę - opcjonalnie
  • kawałek dyni - opcjonalnie
  • białą rzepę - opcjonalnie


Miksujemy ostre papryczki chilli, paprykę, imbir, czosnek.
Dodajemy 150 ml sosu rybnego
Zmiksowany sos mieszamy z pociętą w słupki dynią, kalarepą lub inną rzepą

Pasta po wymieszaniu sosu, kalarepy i dyni
Umytą i pociętą na kawałki kapustę mieszamy z pastą, solimy i odstawiamy na 2-3 godziny. Następnie całość przekładamy do dużego naczynia bardzo mocno dociskając, tak aby pozbyć się powietrza. Przykrywamy czystym talerzem, na którym ustawiamy czysty słój napełniony wodą. Zostawiamy na 6-8 dni, najlepiej w ustronnym, niechłodnym miejscu. Po wstępnym ukiszeniu kapustę przekładamy do mniejszych słoików, zakręcamy i wynosimy w chłodne miejsce

Fotografia pochodzi ze strony:
 https://www.organicfacts.net/health-benefits/other/health-benefits-of-kimchi.html



środa, 7 stycznia 2015

Naturalne kostki rosołowe własnej roboty

Mając choć niewielki skrawek ogrodu dobrze jest wiosną posiać lubczyk, pietruszkę i seler. Następnie warto z tego zielska przygotować własne kostki rosołowe. Można połączyć liście wszystkich ziół, ciasno zwinąć i zafoliować tworząc małe pakieciki. Następnie należy je włożyć do zamrażarki, aby zimą móc cieszyć się doskonałym aromatem, bo przecież w sklepach tak świeżych nie znajdziemy. Zielenina taka wzbogaci każda zupę, sos i pieczone mięsa.

piątek, 2 stycznia 2015

Kiszone bakłażany z orzechami


  • 6-8 małych  bakłażanów, powinny być te mini, ale jeśli ich nie zdobędziemy, to kupujemy jak najmniejsze
  • 250 g posiekanych orzechów włoskich
  • 5-6 ząbków czosnku
  • 3-5 szt papryczek chilli średnio ostrych lub 2 łyżki płatków suszonych, można też mieszać
  • sól
  • pieprz
  • oliwa lub olej
Bakłażany kroimy z jednej strony wzdłuż, tak aby druga strona nie została przekrojona. Czyli dochodzimy nożem aż do przeciwległej skórki bakłażana, tak żeby jej nie przeciąć. Warzywa wrzucamy do wrzątku na 8-10 minut. Nie muszą się gotować, wystarczy je parzyć. Po wystudzeniu otwieramy bakłażany jak książkę i nacinamy wewnątrz miąższ w paski. Robimy to po to, aby uzyskać szczeliny, w które wejdzie więcej farszu. Przy mini oberżynach nie jest to konieczne. Solimy wewnątrz, układamy na durszlaku i dociskamy tak, aby dokładnie odsączyć wodę. 
Posiekane orzechy i drobno pokrojoną paprykę podsmażamy na patelni, następnie dodajemy posiekany czosnek (po usmażeniu papryki i orzechów). Przyprawiamy pieprzem.  Tak przyrządzoną masą wypełniamy bakłażany. Zamykamy, przyciskamy i układamy ciasno w słoju posypując solą. Całość zalewamy olejem. Tak przyrządzone trzymamy w chłodnym miejscu tygodniami. Gotowe będą po 10 dniach.